Odwieszam dzialanie strony dla dobra mego syna Piotrusia, mam dosc zbierania informacji, tlumaczenia sie z nie swoich dzialan i serce mi wysiada od tych informacji......czas wyrownywac poziom emocji, a problemow przybywa.
"chinska tortura juz byla"
"metoda malych krokow " tez
"metoda na dwie Janiny H." i teraz ktora, ktora? tez
"metoda na Nie" tez
"metoda dwa kroki do przodu jeden do tylu"
"metoda na blokade" tez
"metoda na dwie Mamy" tez i teraz ktora ktora?
" metoda blednego kola" tez
"metoda na zmeczenie" tez
"zabawa w kotka i myszke" tez
"zabawa w kolejny rozwod" tez
'zabawa w "bedzie dobrze" tez
"zabawa w obiecanki cacanki" tez
"zabawa na tzw.piekne oczy i zdziwone oczy" tez
'zabawa w udaj glupiego" tez
"zabawa w cierpliwosc" tez
'zabawa w strajk i inne" tez
"zabawa w nakazy rozkazy i zakazy" tez
'zabawa w spijanie pianki ze smietanki mamy Piotrusia dzialan" tez
itd........
a teraz co ?
dalej metody i zabawa w jak wyzej? NIE
czy syn to wytrzyma po raz kolejny? NIE
czy ja to wytrzymam - mama Piotrusia? NIE
czy tata wytrzyma? NiE WIEM
tak jest juz 2 lata moze dosc panie M.
............................................................
musze to przemyslec.....jak wyplynac z tych metod?
- nie moje metody to mi ciaza.
mam kilka pomyslow....dodam dobrych pomyslow i propozycji wlasnych i jeden sposob na zycie...ale......
od czegos trzeba zaczac po raz kolejny...tym razem czegos innego.
Wicieczek do Sadu mam dosc i do innych instytucji,
Dla dobra dziecka i jego zdrowia przede wszystkim zasada:
1. Nie walcze z ojcem mego syna.
2. Nie odpowiada mi metoda "na gloda". (mam na mysli jedzenie)
cdn.....
strone poswiecam memu synowi Piotrusiowi i innym dzieciom z ZA - "Aspi".
|